Można rzec, żem bohaterką w swoim domu! ha! :)
Se kupiłam i se zasadziłam.. znaczy przesadziłam - własnymi ręcyma te oto dwa wrzosy..
Oczywiście sierściuchy już przy roślince przysiadły tak jakby to pasza dla nich była.. ciekawe, czy jakby wrzos miał kolce to też tak ochoczo by go wpieprzały ..